piątek, 23 września 2011

męki, bóle i co ino

Od jakoś 15 boli mnie brzuch? Żołądek? W każdym razie tamte rejony.
Nie dolega mi poza tym nic.
Stres? Przed jutrem? Sama nie wiem.
Czy ja wytrzymam inaugurację + 5 zajęć?? Jezusie, studia dzienne są błogosławieństwem, mówię ja, po 4 latach. Nigdy nie sądziłam, że to powiem. Ale na samą myśl o zajęciach od 9 do 19.15 jakoś źle mi.. Bo jak to się ma w porównaniu do dziennych = wtorki 15-16.30, środy 8 -9.30? Nijak. Otóż to.
Przeżyję. Odeśpię kiedyś.
Podobno trzeba coś robić. Żeby nie zgłupieć. Kształcić się dopóki ma się siły i motywację.
Trochę się cieszę, trochę nie.

1 komentarz:

  1. Witam serdecznie może trochę nie na temat ale zbieram na moim blogu dotyczącym szablonów do Blogera społeczność która będzie obserwatorem mojego bloga dlatego mam dla Ciebie mała prośbę jeśli to nie problem , Proszę dodaj Się do osób obserwujących mój blog a jeśli posiadasz już konto na Google plus daj mojemu blogowi plusa. Dla Ciebie to dosłownie minutka czasu a dla mnie ogromna pomoc by Polska blogosfera mojej ukochanej platformy jaka jest Blogger dostrzegła mój blog a tym samym by polubił mnie wujek Google.

    Więc jeśli to nie problem dodaj się proszę do osób obserwujących mojego bloga, zapulsuj go i korzystaj do woli z jego zawartości w celu zmiany wyglądu Twojego bloga według swoich własnych gustów i potrzeb ;)

    Pozdrawiam serdecznie
    Robert → http://darmoweszablony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń