piątek, 1 czerwca 2012

some times

Więc czasu brakuje. Na sen. Na jedzenie. Na motywację. Na poprawianie mgr. Na pisanie mgr. Trzymać baaardzo mocno kciuki proszę - za motywację, skupienie, efektywność, produktywność. I obronę w lipcu! Trzymam sama za siebie swoje własne też. I idę spać. To był miły dzień dziecka, stwierdzam na pięć minut przed końcem dnia.

2 komentarze:

  1. Powodzenia
    p.s skąd ja to znam? doba powinna trwac 48h ;/ też z niczym nie wyrabiam, a na pewno z nauką;/

    OdpowiedzUsuń