środa, 11 lipca 2012

tik (nie) tak

Mam taki tik, niekoniecznie nerwowy, że grzebię przy dolnej wardze. Paluchami.
Albo gryzę. Czasem aż do krwi.
 I często nie umiem przestać.

wtorek, 10 lipca 2012

najgorzej

Najgorzej, że ja sama nie wiem, co chcę robić.
Wiem, że chcę mieć pracę, w której będę używać więcej szwedzkiego niż niemieckiego.
Ale praca w call center nie jest moim marzeniem.
Nie mam za to doświadczenia w księgowości.
Chcę mieć kontakt z  żywym językiem.

Help! Bo pracy dla mnie nie ma.

poniedziałek, 9 lipca 2012

sobota, 7 lipca 2012

yes

Niczym dziad z ławeczki spod sklepu  w popegeerowskiej wsi:
piwo to jest życie.
Dawno tak dobrze nie smakowało jak dzisiaj.

piątek, 6 lipca 2012

.

Chyba już teraz bardzo chcę, żeby ta, wysłana pół serio pół żartem, odpowiedź na ogłoszenie o pracę została potraktowana poważnie.
Żebym była tą kandydatką, którą przyjmą, mimo że nie spełniam kryteriów, mimo że nie mieszkam tam.

Zobaczymy.

two birds

Od wczoraj.
Za każdym razem, gdy je słyszę, myślę, że to może jakaś strona internetowa ma dźwięk.
A to ptaki za moim oknem

poniedziałek, 2 lipca 2012

.

Jestem takim małym żeńskim Monkiem.
Z tysiącem przeróżnych dziwactw.
I przy tym całą masą zasad i reguł, z których część zmienia się aż za często (większość jednak, tych zmieniających się, dotyczy reguł mojego odżywiania - koniec z tym, z tamtym, mniej tego, a więcej tego).
Stąd często moja krytyka skierowana niczym ostrze miecza w rodziców.
Aż za często.