piątek, 15 czerwca 2012

kot

Kot śpi na moim kocu.
Lubię na nią patrzeć.
Czuję, że kot mnie lubi.
Mimo że wyrywa się, kiedy ją trzymam dłużej niż 10 sekund.

?

I wciaz w mojej glowie pojawiaja sie te same pytania.
Co bede robic?
Z niemieckim?
Ze szwedzkim?
Gdzie bede?
Zostane tutaj?
Z rodzicami?
Znajde tutaj prace?
W Miescie?
Bede dojezdzac?
Bede mieszkac w Miescie?

Jeszcze pare tygodni, moze miesiacy.
I pytania nie zostana bez odpowiedzi.

czwartek, 14 czerwca 2012

worth?

Było warto.
Dla tych czterech osób.
Dla tych czterech mejli.
Bo chyba byłam lubiana.
I chyba potrafiłam uczyć i nauczyć.
Cholernie miło dostać taki feedback.

Przygoda lektorki chwilowo jednak zakończona.

środa, 13 czerwca 2012

what next?

Więc nie wiem co dalej.
Z niczym.
Nie wiem, jak z mgr.
Nie wiem, co z wakacjami.
Nie wiem,co z pracą.
Podobnie, jak nie wiem, co z mężem, Polską za 30 lat i szarym mydłem za 5.

wtorek, 12 czerwca 2012

kibic

Nie interesuje mnie zaden sport.
Ani jako kibica.
Ani jako wyczynowca.
Dzisiaj obejrzalam mecz.
Wciaga.
W przerwie wygooglowalam naszych pilkarzy - Perqiusa, Polanskiego, Obaraniaka, Boenischa.
Z zazdrosci.
Cholernie zazdroszcze ludziom dwujezycznosci.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

spryt

Budzę się rano z bólem gardła - częściowym, bo jednostronnym.
Przez myśl przechodzi mi nawet wizyta u rodzinnego.
Zapominam o tym i sięgam po antybiotyk z apteczki.
A wieczorem biorę kolejną dawkę.
I popijam cydrem.
Na zdrowie!

katt

Nawet nie reaguję, kiedy wnosi rybę na moje łóżko.
Nie zrzucam jej, kiedy je ją na moim prześcieradle.
O, już zjadła.